Ola marzy by zrozumieć wszystkie piosenki Drupiego, więc od roku uczęszcza na kurs języka włoskiego i wychodzi wcześniej z pracy.
W poniedziałek około godziny 16.30 Tomek krzywił się przed monitorem swojego laptopa. Wzdychał, drapał się, robił niepokojące miny, aż w końcu wyznał:
Olu! Nie wiem jak Ci to napisać, więc po prostu powiem. Mogę?
Cisza...
Cisza...
Cisza...
Puste krzesło po Oli niestety nie miało zamiaru odpowiedzieć.
20 listopada 2008
19 listopada 2008
Czarny papież
Łukasz poruszył drażliwy temat końca świata powołując się na mgliste interpretacje Nostradamusa. Przejęty zadał pytanie:
- Co byście zrobili, gdyby w 2012 roku naprawdę był koniec świata?
- W 2012? DOPIERO??? - zmartwiła się HotMiMi
- - - - -
Dopisek sponsorowany
A w zlewie na Tomka czeka niespodzianka...
- Co byście zrobili, gdyby w 2012 roku naprawdę był koniec świata?
- W 2012? DOPIERO??? - zmartwiła się HotMiMi
- - - - -
Dopisek sponsorowany
A w zlewie na Tomka czeka niespodzianka...
18 listopada 2008
Zima nas zaskoczyła
Blueranki zmotoryzowane wyszły dziś z domu i ujrzały zamarznięte szyby swoich aut... (Łukasz już nawet dzwonił w tej sprawie - spóźni się z powodu szronu).
Jak na zaskoczonych przystało... stały z rodziawionymi pysiami i... zastanawiały się czym skrobać szyby. Pomysłów pojawiło się kilka...
Moni skrobała szron kawałkiem tektury wyciągniętym z pobliskiego śmietnika i - trzeba to uczciwie przyznać - wyciągnęła z tej tekturki tyle, ile się dało... ZUCH KSIĘGOWA! Jacek skrobał dowodem osobistym. Chciał co prawda użyć do tego karty kredytowej, ale ponieważ nie pamiętał akurat PINu... uznał, że byłoby to nieuczciwe. Łukaszek skrobał najdłużej, bo miał pod ręką, a właściwie na ręce, tylko obrączkę... więc dotarł do biura dopiero, gdy nastała odwilż.
PS
Patrycja to oczywiście wyskrobała wszystko już wczoraj ;))
Jak na zaskoczonych przystało... stały z rodziawionymi pysiami i... zastanawiały się czym skrobać szyby. Pomysłów pojawiło się kilka...
Moni skrobała szron kawałkiem tektury wyciągniętym z pobliskiego śmietnika i - trzeba to uczciwie przyznać - wyciągnęła z tej tekturki tyle, ile się dało... ZUCH KSIĘGOWA! Jacek skrobał dowodem osobistym. Chciał co prawda użyć do tego karty kredytowej, ale ponieważ nie pamiętał akurat PINu... uznał, że byłoby to nieuczciwe. Łukaszek skrobał najdłużej, bo miał pod ręką, a właściwie na ręce, tylko obrączkę... więc dotarł do biura dopiero, gdy nastała odwilż.
PS
Patrycja to oczywiście wyskrobała wszystko już wczoraj ;))
17 listopada 2008
Limeryki Jarząbka
Gdy okna otwierają aNETa i Zbig
Inne blueranki marzną wtedy w mig
Z zimna zęby dygocą
Przyjdą ciemną nocą
Zaspawają okna, nie ruszy ich dźwig.
Zaczynanie z Oluń niemało kosztuje
Żaden bluerank tego nawet nie próbuje
Ola z Pudla zna gości
Bawi wśród osobistości
Gdy się zdenerwuje, rzygiem zripostuje
Cisza to największy przyjaciel Konrada
Ola często nadużywa słowa „żenada”
Monika – „o co chodzi”
Patrycja – „nie szkodzi”
Tomek „zajebiście” choć to nie wypada
Inne blueranki marzną wtedy w mig
Z zimna zęby dygocą
Przyjdą ciemną nocą
Zaspawają okna, nie ruszy ich dźwig.
Zaczynanie z Oluń niemało kosztuje
Żaden bluerank tego nawet nie próbuje
Ola z Pudla zna gości
Bawi wśród osobistości
Gdy się zdenerwuje, rzygiem zripostuje
Cisza to największy przyjaciel Konrada
Ola często nadużywa słowa „żenada”
Monika – „o co chodzi”
Patrycja – „nie szkodzi”
Tomek „zajebiście” choć to nie wypada
16 listopada 2008
Autoresponder niejedną ma twarz
Autoresponder Moniki
Nie mogę odebrać tej wiadomości, ponieważ informatyk jest na urlopie,
a mnie zginęła karteczka z hasłem do poczty.
Proszę dzwonić! Telefonu jeszcze nie zgubiłam...
Autoresponder Oli
W dniu dzisiejszym jestem niedostępna, gdyż... estymuję.
Na wszystkie wiadomości odpowiem po opuszczeniu MS Office Excel.
W sprawach pilnych proszę kontaktować się z biurem.
Hasło - 'chodź na fajkę'. Postaram się pomóc.
Autoresponder Patrycji
Przebywam poza biurem... ale to nic nie szkodzi, bo...
... z robotą jestem na trzy tygodnie do przodu...
... odpowiedziałam na pytania, których jeszcze nie zadaliście...
... zrobiłam wszystko, o czym skrycie marzyliście...
Autoresponder Szymona
Korespondencja Szymona P. kierowana jest do magistra Szymona P.
Od czasu uzyskania tytułu, odpowiada on tylko na wybrane listy.
W przypadku nieotrzymania odpowiedzi, wyślij e-mail ponownie,
nie zapominając o umieszczeniu w polu 'subject' skrótu - MGR.
Autoresponder Jacka
Odpowiem na każdy e-mail, pod warunkiem, że
nadawca zagłosuje na moją stronę w konkursie Webstarfestiwal.
Nie ma SMSa? - Nie ma odpowiedzi! Gorąco pozdrawiam :)
Autoresponder Konrada
Milczenie jest złotem...
Autoresponder Łukasza
Jutro kochany! Jutro!
Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się. Zarobiony jestem!
Autoresponder enDRu
Chętnie bym odpowiedział, ale nie jestem w stanie...
Znów spożyłem jakiś nieświeży obiad i przebywam aktualnie...
NO! Nie wnikając w szczegóły - poza firmą.
Autoresponder broKKa
Ja to jeeeeestem, ale włączyłem autoresponder, bo wszyscy mają.
Autoresponder Tomka
Jestem bardzo daleko, bardzo zajety na bardzo ważnym spotkaniu.
Odpowiadać na maile nie muszę, bo odpowiedź jest zawsze ta sama.
Pi... tudzież jakaś przyjemna liczba urojona...
Autoresponder Nety
Odpowiem na każdy e-mail. Proszę o cierpliwość.
Właśnie załatwiłam korespondencję z 2001 roku... i ciągle odpisuję!
Nie mogę odebrać tej wiadomości, ponieważ informatyk jest na urlopie,
a mnie zginęła karteczka z hasłem do poczty.
Proszę dzwonić! Telefonu jeszcze nie zgubiłam...
Autoresponder Oli
W dniu dzisiejszym jestem niedostępna, gdyż... estymuję.
Na wszystkie wiadomości odpowiem po opuszczeniu MS Office Excel.
W sprawach pilnych proszę kontaktować się z biurem.
Hasło - 'chodź na fajkę'. Postaram się pomóc.
Autoresponder Patrycji
Przebywam poza biurem... ale to nic nie szkodzi, bo...
... z robotą jestem na trzy tygodnie do przodu...
... odpowiedziałam na pytania, których jeszcze nie zadaliście...
... zrobiłam wszystko, o czym skrycie marzyliście...
Autoresponder Szymona
Korespondencja Szymona P. kierowana jest do magistra Szymona P.
Od czasu uzyskania tytułu, odpowiada on tylko na wybrane listy.
W przypadku nieotrzymania odpowiedzi, wyślij e-mail ponownie,
nie zapominając o umieszczeniu w polu 'subject' skrótu - MGR.
Autoresponder Jacka
Odpowiem na każdy e-mail, pod warunkiem, że
nadawca zagłosuje na moją stronę w konkursie Webstarfestiwal.
Nie ma SMSa? - Nie ma odpowiedzi! Gorąco pozdrawiam :)
Autoresponder Konrada
Milczenie jest złotem...
Autoresponder Łukasza
Jutro kochany! Jutro!
Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się. Zarobiony jestem!
Autoresponder enDRu
Chętnie bym odpowiedział, ale nie jestem w stanie...
Znów spożyłem jakiś nieświeży obiad i przebywam aktualnie...
NO! Nie wnikając w szczegóły - poza firmą.
Autoresponder broKKa
Ja to jeeeeestem, ale włączyłem autoresponder, bo wszyscy mają.
Autoresponder Tomka
Jestem bardzo daleko, bardzo zajety na bardzo ważnym spotkaniu.
Odpowiadać na maile nie muszę, bo odpowiedź jest zawsze ta sama.
Pi... tudzież jakaś przyjemna liczba urojona...
Autoresponder Nety
Odpowiem na każdy e-mail. Proszę o cierpliwość.
Właśnie załatwiłam korespondencję z 2001 roku... i ciągle odpisuję!
15 listopada 2008
Chciałby, ale boi się :)
Endru, za radą Zbyszka, zjadł kiedyś bigos w Smakoszu...
Po tym obiedzie zniknął z pracy na dwa dni :)
Od tej pory każda decyzja kulinarna jest w Bluerank mocno przemyśliwana...
Łukasz: Mam ochotę na kebab.
Szymon: Ja też.
Łukasz: Ale boisz się?
Szymon: Nooo...
Zbyszek natomiast dostał już za swoje :) bo... przyszło mu siedzieć w biurze obok Tomka, pochłaniającego niezliczone ilości marchwi w sosie czosnkowym :)
Teraz naszym straszakiem jest hasło - BO CI CHUCHNĘ GOŚCIU
Po tym obiedzie zniknął z pracy na dwa dni :)
Od tej pory każda decyzja kulinarna jest w Bluerank mocno przemyśliwana...
Łukasz: Mam ochotę na kebab.
Szymon: Ja też.
Łukasz: Ale boisz się?
Szymon: Nooo...
Zbyszek natomiast dostał już za swoje :) bo... przyszło mu siedzieć w biurze obok Tomka, pochłaniającego niezliczone ilości marchwi w sosie czosnkowym :)
Teraz naszym straszakiem jest hasło - BO CI CHUCHNĘ GOŚCIU
14 listopada 2008
Łódź - Wrocław - Łódź
Bilans podróży służbowej Jacka, Tomka i aNnety.
Zaczęło się od inteligentnej rozmowy w samochodzie...
Tomek: Byłem przekonany, że do Wrocławia jedzie się autostradą... na Poznań.
a-Neta: Dlaczego? 8-)
Tomek: Bo mam tam wujka.
Potem Jacek i Neta stwierdzili, że jest nudno i następnym razem wybiorą 'inne linie'... więc Tomek wszedł w tryb zabawiania :) Buzia mu się nie zamykała dłuuugo, aż podsumował...
Czy jestem dla was dostatecznie interesujący? :)
Dzięki aviomarinowi dojechaliśmy na miejsce bez większych katastrof (nie licząc sprzeczek na linii Tomek i jego GPS :) i poszliśmy się szkolić z Usability. Po warsztatach - jako spece od użyteczności i optymalizacji - udaliśmy się na obiad. W knajpie rozlosowaliśmy między sobą sztućce, naiwniaka, który zapłaci rachunek oraz wejściówkę do WC. Szczęściarzem okazał się Tomek, który natychmiast poszedł szukać toalety...
- Przepraszam, do ubikatora to którędy?
- Proszę wziąć klucz, schodkami na dół, przez dziedzińczyk, potem w prawo, w prawo, i drugie drzwi po lewo... bo trzecie to damska.
Przy obiedzie poruszaliśmy tematy gastronomiczne i gastryczne ;-) Już wiemy, co najbardziej męczy Tomka: wódka z sokiem malinowym, niezdrowe azjatyckie jedzenie i pewien film Tarantino... :)
Zawsze mam czkawkę po Wściekłych Psach!
Zwierzył się Tomek, po czym... od razu tego pożałował, bo dostał krówkę, która 'mordę skleja' skutecznie :) i zapewnienie od Jacka...
... ale... to przecież... nie jest... żeby nikogo nie obrazić... czy coś...
W drodze powrotnej...
- raz skręciliśmy w lewo zamiast w prawo,
- raz w prawo zamiast w lewo,
- kilka razy (dla poprawy samopoczucia Tomka) udawaliśmy, że NIE MA PRZED NAMI PRZECIEŻ ŻADNEJ CIĘŻARÓWKI.
Nie marnowaliśmy czasu...
- Jacek napisał w trasie trzy programy komputerowe,
- Neta obmyślała metodologię działań ePR,
- Tomek odwołał dwa spotkania w Wawie.
Wróciliśmy... mimo irracjonalnych czasem zachowań kierowcy...
Pojedziemy koło Phlipsa... tylko nie wiem gdzie to jest.
Zaczęło się od inteligentnej rozmowy w samochodzie...
Tomek: Byłem przekonany, że do Wrocławia jedzie się autostradą... na Poznań.
a-Neta: Dlaczego? 8-)
Tomek: Bo mam tam wujka.
Potem Jacek i Neta stwierdzili, że jest nudno i następnym razem wybiorą 'inne linie'... więc Tomek wszedł w tryb zabawiania :) Buzia mu się nie zamykała dłuuugo, aż podsumował...
Czy jestem dla was dostatecznie interesujący? :)
Dzięki aviomarinowi dojechaliśmy na miejsce bez większych katastrof (nie licząc sprzeczek na linii Tomek i jego GPS :) i poszliśmy się szkolić z Usability. Po warsztatach - jako spece od użyteczności i optymalizacji - udaliśmy się na obiad. W knajpie rozlosowaliśmy między sobą sztućce, naiwniaka, który zapłaci rachunek oraz wejściówkę do WC. Szczęściarzem okazał się Tomek, który natychmiast poszedł szukać toalety...
- Przepraszam, do ubikatora to którędy?
- Proszę wziąć klucz, schodkami na dół, przez dziedzińczyk, potem w prawo, w prawo, i drugie drzwi po lewo... bo trzecie to damska.
Przy obiedzie poruszaliśmy tematy gastronomiczne i gastryczne ;-) Już wiemy, co najbardziej męczy Tomka: wódka z sokiem malinowym, niezdrowe azjatyckie jedzenie i pewien film Tarantino... :)
Zawsze mam czkawkę po Wściekłych Psach!
Zwierzył się Tomek, po czym... od razu tego pożałował, bo dostał krówkę, która 'mordę skleja' skutecznie :) i zapewnienie od Jacka...
... ale... to przecież... nie jest... żeby nikogo nie obrazić... czy coś...
W drodze powrotnej...
- raz skręciliśmy w lewo zamiast w prawo,
- raz w prawo zamiast w lewo,
- kilka razy (dla poprawy samopoczucia Tomka) udawaliśmy, że NIE MA PRZED NAMI PRZECIEŻ ŻADNEJ CIĘŻARÓWKI.
Nie marnowaliśmy czasu...
- Jacek napisał w trasie trzy programy komputerowe,
- Neta obmyślała metodologię działań ePR,
- Tomek odwołał dwa spotkania w Wawie.
Wróciliśmy... mimo irracjonalnych czasem zachowań kierowcy...
Pojedziemy koło Phlipsa... tylko nie wiem gdzie to jest.
13 listopada 2008
Bierzemy udział w konkursie...
... na najbardziej przyjazną firmę :)
Kobiety rodzą w biurze, a koledzy z pracy pomagają odebrać poród ;)
... i na najlepszą stronę w polskim Internecie :))
Blueranki.pl biją się o Webstara w kategorii 'blogi prywatne'.
Nasz (hermetyczny momentami) humor pracowniczy konkuruje w tej kategorii z czterema innymi blogami, które trafiły na short listę. Teraz możecie już głosować :)
Każdy, kto wyśle SMS (lub więcej SMS'ów ;) ma szansę wygrać:
- 5 000 PLN
- 4 x pobyt w hotelu SPA w Krakowie (z osobą towarzyszącą)
- 50 zestawów kosmetyków
Aby oddać swój głos na blueranki.pl należy
wysłać na numer 7101 SMS o treści WSF.W302
Kosztuje to tylko złotówkę :) Zapraszamy do zabawy!
Kobiety rodzą w biurze, a koledzy z pracy pomagają odebrać poród ;)
... i na najlepszą stronę w polskim Internecie :))
Blueranki.pl biją się o Webstara w kategorii 'blogi prywatne'.
Nasz (hermetyczny momentami) humor pracowniczy konkuruje w tej kategorii z czterema innymi blogami, które trafiły na short listę. Teraz możecie już głosować :)
Każdy, kto wyśle SMS (lub więcej SMS'ów ;) ma szansę wygrać:
- 5 000 PLN
- 4 x pobyt w hotelu SPA w Krakowie (z osobą towarzyszącą)
- 50 zestawów kosmetyków
Aby oddać swój głos na blueranki.pl należy
wysłać na numer 7101 SMS o treści WSF.W302
Kosztuje to tylko złotówkę :) Zapraszamy do zabawy!
12 listopada 2008
Pora lunchu
Bluerankówy zebrały się jak zwykle przy okrągłym stole w kuchni. Chłopaki, zachęceni przez Zbycha, poszli na obiad... Tomek także wybrał się do pobliskiego baru mlecznego typu 'Smakosz', przed wyjściem spytał jednak przezornie - czy tam można płacić kartą :D
A Łukasz... gdy dopracował wreszcie swoje piętrowe kanapki, stwierdził spojrzawszy na open space...
ALEŻ SIĘ FIRMA WYPRÓŻNIŁA!
PS
Następne wypróżnienie jutro o 13.00 ;-P
A Łukasz... gdy dopracował wreszcie swoje piętrowe kanapki, stwierdził spojrzawszy na open space...
ALEŻ SIĘ FIRMA WYPRÓŻNIŁA!
PS
Następne wypróżnienie jutro o 13.00 ;-P
11 listopada 2008
Dlaczego się spóźniłeś Łukasz?
- Autobus się popsuł.
- Autobus się spóźnił.
- Autobus nie przyjechał.
To zanim Łukasz zrobił prawo jazdy :)
- Byłem u księgowej.
- Byłem w urzędzie.
- Byłem w sklepie.
To po tym, jak założył firmę ;)
- Musiałem coś załatwić.
- Musiałem się wyspać.
To, gdy firma zaczęła już działać ;)
- Potrąciłem gołębia.
A to... jak Łukasz zaczął jeździć swoim samochodem ;)
- Autobus się spóźnił.
- Autobus nie przyjechał.
To zanim Łukasz zrobił prawo jazdy :)
- Byłem u księgowej.
- Byłem w urzędzie.
- Byłem w sklepie.
To po tym, jak założył firmę ;)
- Musiałem coś załatwić.
- Musiałem się wyspać.
To, gdy firma zaczęła już działać ;)
- Potrąciłem gołębia.
A to... jak Łukasz zaczął jeździć swoim samochodem ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)